O dylematach powrotu do pracy po urlopie macierzyńskim
1. Wprowadzenie
Powrót do pracy po urlopie macierzyńskim to jeden z najbardziej niedocenianych kryzysów okresu poporodowego. Mówi się dużo o porodzie, o pierwszych tygodniach z noworodkiem, o karmieniu. Ale moment, w którym kobieta staje przed perspektywą powrotu do zawodowej rzeczywistości, często pozostaje w cieniu. Tymczasem badania naukowe jasno pokazują, że jest to szczególnie wrażliwy punkt zwrotny w trajektorii zawodowej i osobistej kobiet.
W swojej praktyce gabinetowej spotykam wiele kobiet zmagających się z tym przejściem. Widzę, jak różnorodne są ich doświadczenia: od tych, które nie wyobrażają sobie rozstania z dzieckiem, przez te sparaliżowane lękiem o własne kompetencje, po te, które tęsknią za pracą, ale czują się winne z powodu tej tęsknoty. Każda z tych reakcji jest zrozumiała. Każda ma swoje źródła.
W tym artykule chcę przyjrzeć się różnym twarzom tego doświadczenia, bo nie ma jednego „prawidłowego" sposobu przeżywania powrotu do pracy. Moim celem jest pomóc Ci zrozumieć, co się z Tobą dzieje, i pokazać, że nie jesteś w tym sama.
2. Dlaczego powrót do pracy jest tak złożony?
Powrót do pracy po macierzyńskim to nie jest po prostu „wyjście z domu do biura". To złożone doświadczenie, które dotyka trzech wymiarów naszego funkcjonowania: fizycznego, emocjonalnego i poznawczego. Zrozumienie tej wielowymiarowości może pomóc Ci potraktować siebie z większą łagodnością.
A. Wymiar fizyczny: ciało, które wciąż się regeneruje
Twoje ciało przeszło przez jeden z najbardziej wymagających procesów, jakie zna natura. I choć kulturowo często oczekuje się, że po 6 tygodniach „wszystko wraca do normy", rzeczywistość jest inna. Proces pełnej regeneracji poporodowej trwa znacznie dłużej. Niektóre badania mówią o roku, inne o dwóch latach.
Deprywacja snu to jeden z najbardziej niedocenianych czynników wpływających na funkcjonowanie młodych matek. Badania pokazują, że w pierwszych tygodniach po porodzie matki śpią średnio około 4 godziny na dobę, i jest to sen fragmentaryczny, przerywany, nieregenerujący. Kumulujące się zmęczenie nie znika magicznie w dniu powrotu do pracy.
Jeśli karmisz piersią, Twoje ciało wykonuje dodatkową pracę metaboliczną. Prolaktyna, hormon odpowiedzialny za produkcję mleka, wpływa również na poziom dopaminy, co może nasilać uczucie senności i zmęczenia. To nie jest kwestia „słabej woli" czy „braku organizacji". To fizjologia.
Zmęczenie poporodowe dotyka według badań nawet 64% matek i może utrzymywać się przez wiele miesięcy. Objawy to nie tylko senność, ale również trudności z koncentracją, bóle głowy, osłabiona odporność, wahania nastroju. Powrót do pracy w takim stanie to ogromne wyzwanie.
B. Wymiar emocjonalny: serce, które się rozrywa
Lęk separacyjny to naturalna, ewolucyjnie ukształtowana reakcja ochronna. Przez miesiące byłaś głównym źródłem bezpieczeństwa dla swojego dziecka: Twoje ciało, Twój zapach, Twój głos. Perspektywa rozstania, nawet na kilka godzin, może uruchamiać głęboki, pierwotny niepokój. To nie jest przesada ani „nadmierna wrażliwość". To biologia.
Poczucie winy to prawdopodobnie najczęściej doświadczana emocja przez matki wracające do pracy. Badania nad tzw. „sztywnymi przekonaniami macierzyńskimi" (rigid maternal beliefs) pokazują, że wiele kobiet zinternalizowało kulturowe oczekiwania wobec „dobrej matki": matki, która jest zawsze dostępna, która przedkłada potrzeby dziecka nad własne, która znajduje pełne spełnienie w macierzyństwie. Kiedy rzeczywistość nie pasuje do tego obrazu, pojawia się wina.
Co ważne, możesz doświadczać ambiwalencji. Możesz jednocześnie chcieć wrócić do pracy i bać się rozstania. Możesz tęsknić za dorosłymi rozmowami i czuć się winna z powodu tej tęsknoty. Możesz odczuwać ulgę na myśl o powrocie i smutek, że ten czas „tylko z dzieckiem" się kończy. Ta ambiwalencja jest normalna. Ona nie świadczy o tym, że coś jest z Tobą nie tak.
C. Wymiar poznawczy i tożsamościowy: kim teraz jestem?
Matrescence, termin wprowadzony przez antropolożkę Danę Raphael, opisuje proces stawania się matką jako głęboką transformację tożsamości, porównywalną z adolescencją. Tak jak nastolatek musi na nowo zdefiniować, kim jest, tak kobieta stająca się matką przechodzi przez podobny proces rekonstrukcji obrazu siebie.
Powrót do pracy często wymusza konfrontację z pytaniem: „Kim teraz jestem?" Dawna tożsamość zawodowa może już nie pasować. Nowa tożsamość macierzyńska wciąż się kształtuje. A próba zintegrowania obu, bycia jednocześnie profesjonalistką i matką, to zadanie, na które nikt nas nie przygotował.
Do tego dochodzą wątpliwości o własne kompetencje: „Czy jeszcze umiem?", „Czy nadążę?", „Tyle się zmieniło, kiedy mnie nie było". Przerwa w pracy, nawet jeśli trwała „tylko" rok, może uruchamiać syndrom oszusta, poczucie bycia „w tyle", lęk przed oceną.
Wreszcie, macierzyństwo często prowadzi do przewartościowania priorytetów. To, co było ważne przed dzieckiem, może tracić na znaczeniu. Kariera, która kiedyś napędzała, może teraz wydawać się mniej istotna. Albo odwrotnie: może pojawić się nowa motywacja, chęć zapewnienia dziecku bezpieczeństwa finansowego, pragnienie bycia dla niego wzorem. Te zmiany są naturalne, ale mogą być dezorientujące.
3. Sześć twarzy powrotu do pracy: rozpoznajesz siebie?
Na podstawie mojego doświadczenia gabinetowego oraz badań naukowych wyróżniam sześć wzorców przeżywania powrotu do pracy. Zanim je przeczytasz, chcę podkreślić: te typy nie są sztywne. Możesz rozpoznawać siebie w kilku naraz. Możesz przechodzić między nimi w zależności od dnia, tygodnia, etapu. To mapa, która ma Ci pomóc się zorientować, nie etykieta, która ma Cię definiować.
Typ 1: „Nie chcę i nie wyobrażam sobie"
Jak to wygląda:
Masz silne przekonanie, że teraz nie jest czas na powrót. Dziecko jest „za małe", rozłąka wydaje się nie do zniesienia. Myśl o zostawieniu malucha, nawet z ukochaną babcią czy zaufaną opiekunką, wywołuje fizyczny dyskomfort. Czasem za tym stoi również fakt, że praca nigdy nie była dla Ciebie źródłem szczególnej satysfakcji. Macierzyństwo dało Ci poczucie sensu, którego wcześniej brakowało.
Co się dzieje w środku:
- Intelektualnie: „To nie ma sensu, dziecko mnie potrzebuje", „Nikt nie zajmie się nim tak jak ja", „Te pieniądze nie są warte rozłąki"
- Emocjonalnie: silne przywiązanie, potrzeba ochrony więzi, czasem lęk przed tym, co mogłoby się stać pod Twoją nieobecność
- Fizycznie: intensywna potrzeba bliskości, karmienie piersią jako centralna aktywność dnia, dyskomfort na myśl o rozstaniu
Czego może potrzebować ta mama:
Przede wszystkim walidacji swojego wyboru, jeśli ma możliwość pozostania w domu dłużej. Twoja decyzja jest równie wartościowa jak decyzja o powrocie. Jednocześnie warto eksplorować: czy za „nie chcę" kryje się może lęk? Czy jest coś, czego się obawiasz, ale trudno Ci to nazwać? I wreszcie, nawet jeśli teraz zostajesz, warto rozmawiać o tym, co będzie za rok, za dwa. Bez presji, ale z otwartością na przyszłość.
Typ 2: „Boję się wracać"
Jak to wygląda:
Myśl o powrocie wywołuje lęk, czasem graniczący z paniką. „Czy jeszcze umiem?", „Czy dam radę?", „Tyle się zmieniło, kiedy mnie nie było". Czujesz, że przerwa w pracy równa się utracie kompetencji. Wyobrażasz sobie, jak wchodzisz do biura i wszyscy widzą, że „wypadłaś z obiegu". Porównujesz się do siebie sprzed macierzyństwa i to porównanie wypada na Twoją niekorzyść.
Co się dzieje w środku:
- Intelektualnie: katastroficzne scenariusze, porównywanie się do „siebie sprzed", wyolbrzymianie tego, czego nie wiesz, minimalizowanie tego, co umiesz
- Emocjonalnie: lęk, niepewność, poczucie bycia „w tyle", wstyd przed ekspozycją „słabości"
- Fizycznie: napięcie mięśniowe, problemy ze snem przed powrotem, somatyzacja stresu (bóle głowy, brzucha, karku)
Czego może potrzebować ta mama:
Przypomnienia o transferowalnych umiejętnościach. Macierzyństwo to intensywny kurs zarządzania kryzysowego, wielozadaniowości, negocjacji, empatii, funkcjonowania pod presją i przy niedoborze snu. To nie jest „luka w CV", to doświadczenie, które rozwija kompetencje. Pomocny może być też stopniowy powrót (jeśli pracodawca na to pozwala) oraz praca nad syndromem oszusta, czyli przekonaniem, że „zaraz się wydasz", że Twoje sukcesy to przypadek, a porażki to dowód na brak kompetencji.
Typ 3: „Chcę wrócić, ale czuję się winna"
Jak to wygląda:
Tęsknisz za pracą. Za dorosłymi rozmowami, za kawą pitą na ciepło, za poczuciem kompetencji, za swoją „inną" tożsamością. Ale kiedy przyłapujesz się na tej tęsknocie, pojawia się wina. „Dobra matka" nie powinna chcieć uciekać od dziecka. „Dobra matka" powinna znajdować pełne spełnienie w macierzyństwie. A Ty... Ty chcesz do pracy. I czujesz się z tym źle.
Otoczenie może wzmacniać to poczucie winy. Komentarze typu „Już wracasz? Takie małe dziecko?" albo „Ja bym nie mogła" uderzają w czuły punkt.
Co się dzieje w środku:
- Intelektualnie: konflikt wartości, zinternalizowane przekonania społeczne o „właściwym" macierzyństwie, dysonans między tym, czego chcesz, a tym, czego „powinnaś" chcieć
- Emocjonalnie: wina, wstyd, czasem złość na siebie, że „nie jesteś taka jak inne matki"
- Fizycznie: dyskomfort przy rozstaniu (mimo że chcesz wrócić, ciało reaguje napięciem), czasem płacz w drodze do pracy
Czego może potrzebować ta mama:
Dekonstrukcji mitu „matki idealnej". Skąd pochodzi Twoje przekonanie o tym, jaka powinna być „dobra matka"? Czy to głos Twojej własnej matki? Przekaz kulturowy? Media społecznościowe? Przyjrzenie się źródłom tych przekonań to pierwszy krok do uwolnienia się od nich. Potrzebujesz też pozwolenia na wielowymiarowość: można być dobrą matką i chcieć kariery. Te dwie rzeczy nie wykluczają się wzajemnie. Wręcz przeciwnie, badania pokazują, że dzieci matek pracujących zawodowo rozwijają się równie dobrze, a często uczą się większej samodzielności i elastyczności.
Typ 4: „Muszę wrócić, ale nie jestem gotowa"
Jak to wygląda:
Powrót do pracy nie wynika z Twojego wyboru, wynika z konieczności. Finanse, umowa, presja pracodawcy, brak możliwości przedłużenia urlopu. Wiesz, że musisz wrócić. Ale Twoje ciało i psychika sygnalizują: „jeszcze nie teraz". Czujesz się zmuszona, pozbawiona wyboru, wrzucona w sytuację, na którą nie jesteś gotowa.
Co się dzieje w środku:
- Intelektualnie: rozumiesz racjonalnie konieczność, ale odczucia mówią co innego; możesz czuć złość na „system", który nie daje Ci więcej czasu
- Emocjonalnie: frustracja, smutek, poczucie niesprawiedliwości, czasem bezsilność
- Fizycznie: chroniczne zmęczenie, brak poczucia regeneracji, trudności z karmieniem po powrocie do pracy, wrażenie „działania na oparach"
Czego może potrzebować ta mama:
Przede wszystkim uznania trudności sytuacji. To JEST ciężkie. Nie musisz udawać, że jest inaczej. Nie musisz „trzymać się dzielnie" ani „być silna". Możesz nazwać to, co czujesz: „Jest mi trudno. Nie czuję się gotowa. Muszę iść, ale to boli."
Pomocne może być szukanie mikro-zasobów: co może choć trochę ułatwić ten czas? Może to będzie dodatkowe 15 minut snu, może kubek ulubionej herbaty w ciszy, może spacer bez wózka. Małe rzeczy, które pomogą Ci przetrwać. I wreszcie: wsparcie praktyczne i emocjonalne. Poproś o pomoc. Deleguj, co możesz. Nie próbuj „ogarniać wszystkiego sama".
Typ 5: „Chcę i jestem gotowa"
Jak to wygląda:
Praca jest ważną częścią Twojej tożsamości i zawsze była. Czujesz się gotowa do powrotu, może nawet niecierpliwa. Lubisz swoją pracę, tęsknisz za nią, widzisz w niej źródło satysfakcji i sensu, równoległe do tego, które daje Ci macierzyństwo. Ale otoczenie czasem kwestionuje Twoją postawę: „Jak możesz chcieć zostawić dziecko?", „Taka mała, a ty już do pracy?"
Co się dzieje w środku:
- Intelektualnie: jasna wizja siebie jako matki i profesjonalistki, przekonanie, że obie role się uzupełniają
- Emocjonalnie: ekscytacja, ale czasem potrzeba obrony swojego wyboru przed krytyką; irytacja na „mommy shaming"
- Fizycznie: poczucie energii i gotowości, ciało wydaje się współpracować
Czego może potrzebować ta mama:
Walidacji. Twoja postawa jest równie prawidłowa jak każda inna. Chęć powrotu do pracy nie czyni Cię gorszą matką. Nie musisz się usprawiedliwiać ani tłumaczyć. Potrzebujesz też ochrony przed „mommy shaming", czyli komentarzami, które podważają Twoje wybory. Możesz przygotować sobie odpowiedzi na typowe uwagi (np. „Dziękuję za troskę, mam to przemyślane") albo po prostu ignorować.
I wreszcie: pozwolenia na to, że mogą pojawić się trudniejsze momenty. Nawet jeśli chciałaś wrócić i czujesz się gotowa, mogą być dni, kiedy będzie ciężko. Kiedy zatęsknisz, kiedy poczujesz się rozerwana między dwoma światami. To też jest normalne i nie znaczy, że podjęłaś złą decyzję.
Typ 6: „Kim ja teraz jestem?"
Jak to wygląda:
Czujesz się zagubiona, zdezorientowana. Dawna tożsamość zawodowa jakby już nie pasuje, ale nowa, macierzyńska, jeszcze się nie ukształtowała. Pytanie „co ja właściwie chcę?" pozostaje bez odpowiedzi. Nie wiesz, czy chcesz wracać, czy nie. Nie wiesz, kim jesteś jako matka. Nie wiesz, kim jesteś jako profesjonalistka. Czujesz się jakbyś była w zawieszeniu między dwoma światami, nie należąc w pełni do żadnego.
Co się dzieje w środku:
- Intelektualnie: dezorientacja poznawcza, trudność w podejmowaniu decyzji, poczucie „mgły" myślowej
- Emocjonalnie: zagubienie, żal za „dawną sobą", czasem pustka, poczucie utraty
- Fizycznie: ciało może wydawać się „obce", jakby już nie Twoje; poczucie nieprzynależności do siebie
Czego może potrzebować ta mama:
Czasu i cierpliwości. Matrescence to proces, nie wydarzenie. Nie da się go przyspieszyć ani przeskoczyć. Pozwól sobie na to, że odpowiedzi przyjdą, ale nie teraz. Że możesz nie wiedzieć i to jest w porządku.
Pomocna może być przestrzeń na eksplorację: kim chcę być teraz? Co jest dla mnie ważne? Jakie wartości chcę przekazać dziecku? Jaką profesjonalistką chcę być po tym doświadczeniu? Te pytania nie wymagają natychmiastowych odpowiedzi, ale samo ich zadawanie jest częścią procesu.
I wreszcie: towarzyszenie w integracji różnych części siebie. Nie chodzi o to, żebyś „wróciła do dawnej siebie", bo ta osoba już nie istnieje. Chodzi o to, żebyś zintegrowała to, kim byłaś, z tym, kim się stajesz. To wymaga czasu i często wsparcia.
4. Co może pomóc? (niezależnie od typu)
Niezależnie od tego, który wzorzec jest Ci najbliższy, istnieją pewne uniwersalne strategie, które mogą ułatwić przejście przez ten trudny czas. Podzieliłam je na trzy poziomy: indywidualny, relacyjny i profesjonalny.
Na poziomie indywidualnym
-
Nazywaj swoje emocje bez oceniania. „Czuję smutek" zamiast „nie powinnam być smutna". „Czuję ulgę" zamiast „co ze mnie za matka, że czuję ulgę". Emocje są informacją, nie wyrokiem.
-
Pozwól sobie na ambiwalencję. Możesz jednocześnie chcieć i nie chcieć. Możesz cieszyć się i smucić. Możesz tęsknić za dzieckiem i cieszyć się z rozmowy z dorosłymi. Te sprzeczności są częścią ludzkiego doświadczenia.
-
Szukaj „wystarczająco dobrego" rozwiązania zamiast idealnego. Nie ma idealnej opieki nad dzieckiem. Nie ma idealnego balansu między pracą a rodziną. Jest tylko „wystarczająco dobre" i to naprawdę wystarczy.
-
Dbaj o mikro-regenerację. Jeśli nie masz czasu na godzinny relaks, szukaj 5-minutowych momentów oddechu. Świadome zarządzanie energią, nawet w małych dawkach, może znacząco poprawić Twoje samopoczucie.
Na poziomie relacyjnym
-
Porozmawiaj z partnerem o podziale obowiązków. Powrót do pracy to moment, który wymaga renegocjacji ról w związku. Kto odprowadza dziecko? Kto odbiera? Kto wstaje w nocy? Kto zostaje, gdy dziecko jest chore? Te rozmowy są trudne, ale konieczne.
-
Buduj sieć wsparcia. Badania konsekwentnie pokazują, że wsparcie społeczne jest jednym z najważniejszych czynników chroniących zdrowie psychiczne młodych matek. Szukaj osób, które rozumieją Twoje doświadczenie: w rodzinie, wśród przyjaciół, w grupach wsparcia.
-
Szukaj „sojuszników" w miejscu pracy. Badania nad tzw. „postpartum allyship" pokazują, jak ważne dla powodzenia powrotu jest wsparcie ze strony współpracowników i przełożonych. Zidentyfikuj osoby, które Cię wspierają, i pielęgnuj te relacje.
Na poziomie profesjonalnym
-
Negocjuj warunki powrotu (jeśli masz taką możliwość). Stopniowy powrót, elastyczne godziny, możliwość pracy zdalnej: te rozwiązania mogą znacząco ułatwić adaptację. Nie bój się rozmawiać o swoich potrzebach.
-
Komunikuj swoje potrzeby jasno, bez usprawiedliwiania się. „Potrzebuję wyjść o 16:00, żeby odebrać dziecko z przedszkola". Kropka. Nie musisz dodawać „przepraszam" ani „wiem, że to niewygodne".
-
Pamiętaj o swoich prawach. Polskie prawo chroni matki powracające z urlopu macierzyńskiego. Pracodawca ma obowiązek zapewnić Ci stanowisko nie gorsze niż przed urlopem i wynagrodzenie nie niższe. Znajomość swoich praw daje poczucie bezpieczeństwa.
Kiedy warto sięgnąć po wsparcie specjalisty?
Nie każda trudność wymaga terapii. Wiele z opisanych wyżej doświadczeń to normalne reakcje na nienormalnie wymagającą sytuację. Jednak są momenty, kiedy profesjonalne wsparcie może być szczególnie pomocne:
- gdy emocje paraliżują i utrudniają codzienne funkcjonowanie
- gdy pojawia się przewlekły smutek, lęk, poczucie beznadziejności
- gdy masz trudności ze snem (inne niż wynikające z opieki nad dzieckiem)
- gdy czujesz się odcięta od dziecka lub masz trudności z tworzeniem więzi
- gdy potrzebujesz przestrzeni na przepracowanie tej zmiany w bezpiecznych warunkach
- gdy czujesz, że nie radzisz sobie sama i potrzebujesz kogoś, kto Ci towarzyszy
5. Zakończenie
Nie ma jednego „prawidłowego" sposobu przeżywania powrotu do pracy. Nie ma jednego wzorca „dobrej matki pracującej". Twoje doświadczenie, jakiekolwiek jest, ma sens. Twoje emocje, jakiekolwiek są, są uzasadnione.
Powrót do pracy to nie powrót do „starego". To tworzenie czegoś nowego. To integracja dwóch tożsamości, matki i profesjonalistki, w jedną, złożoną, wielowymiarową całość. To proces, nie wydarzenie. I ten proces wymaga czasu, cierpliwości i często wsparcia.
Jeśli rozpoznajesz siebie w którymś z opisanych wzorców i czujesz, że potrzebujesz przestrzeni na rozmowę o tym, co przeżywasz, jestem tu dla Ciebie. Praca z kobietami w okresie okołoporodowym, w tym z tymi, które zmagają się z dylematami powrotu do pracy, jest częścią mojej praktyki. Nie musisz przez to przechodzić sama.
Jeśli ten artykuł był dla Ciebie pomocny, podziel się nim z innymi mamami, które mogą go potrzebować. A jeśli chcesz umówić się na konsultację, znajdziesz mnie na tujestem.eu.
Źródła i dalsze lektury
Dla zainteresowanych pogłębieniem tematu:
- PMC (2024): „Returning to work after maternity leave: a systematic literature review"
- Frontiers in Global Women's Health (2024): „Breaking the maternity mold: navigating the return to work and challenging rigid maternal beliefs"
- Gender, Work & Organization (2024): „Work re-entry following maternity leave for first-time mothers: An identity work framework"
- Journal of Vocational Behavior (2024): „Allyship in the fifth trimester: A multi-method investigation of women's postpartum return to work"
- Taylor & Francis (2025): „Returning to work after maternity leave: a longitudinal study exploring changes in postpartum work resumption stress"
Czas na pierwszy krok. Tu jestem.
Umówmy się na spotkanie, które może być początkiem Twojej zmiany.
Pierwszy krok jest najważniejszy.
Bezpieczne i poufne spotkania online lub stacjonarnie

